Powrót do strony głównej

O naszym patronie

 

    Stanisław Brzóska urodził się we wsi Dokudów w 1834 roku. Po zdaniu matury studiował medycynę na uniwersytecie w Kijowie. Po trzecim roku porzucił jednak marzenia o służbie lekarskiej i zaczął przygotowywać się do pełnienia Służby Bogu. Wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Podlaskiej w Janowie Podlaskim. Po otrzymaniu święceń kapłańskich pracował jako wikary w Sokołowie Podlaskim i w Łukowie w parafii Przemienienia Pańskiego. Za głoszenie patriotycznych kazań trafił do więzienia, chociaż niewiele brakowało, by resztę życia spędził jako zesłaniec na Syberii.

Podczas powstania styczniowego w 1863 roku był cywilnym naczelnikiem miasta, a następnie powiatu łukowskiego. Później został mianowany naczelnym kapelanem wojsk powstańczych i otrzymał nominację na stopień generała brygady.

      W ostatniej fazie powstania w latach 1864 - 65 zorganizował własny oddział, którym dowodził. Z powstańcami stacjonował często w podłukowskich lasach - Jata. Tam, w miejscu jego ziemianki, do dziś stoi pomnik ustawiony w 1928 roku przez leśników.

     Wspominając powstańcze dzieje naszego patrona trzeba podkreślić, że w jego „partii” jak wówczas określano partyzanckie oddziały zbrojne, służyło wielu chłopów i przedstawiciele drobnej szlachty. Księdzu udało się porwać ich do walki o wolną Ojczyznę wizją kraju, w którym wreszcie zapanowałaby wolność, społeczna sprawiedliwość, a człowiek nie wyzyskiwałby drugiego.

       Ostatecznie ks. gen. Stanisław Brzóska, widząc, że jego walka nie ma szans powodzenia, bo działania powstańcze wygasły już w całym zaborze rosyjskim, rozpuścił podwładnych do domów. Pozostał jedynie ze swym adiutantem, dziewiętnastoletnim Franciszkiem Wilczyńskim, synem kowala z Łukowa. Wraz z nim przed carskimi siepaczami ukrywał się w różnych przygodnych miejscach. Mieszkał m.in. u pewnego gospodarza w Szaniawach, gdzie miał skrytkę między dwoma ścianami domu. Podobnie przez ponad rok mieszkał w Krasnodębach - Sypytkach w chacie sołtysa Franciszka Bielińskiego. W wyniku zdrady ks. Stanisław został złapany. Po śledztwie w warszawskiej Cytadeli Moskale powiesili go wraz z jego adiutantem na rynku w Sokołowie Podlaskim. Ich zwłoki zapakowano do skrzyń i wywieziono do Brześcia, gdzie pogrzebano w obrębie murów tamtejszej twierdzy. Po jakimś czasie szczątki bohaterów zostały ekshumowane i skremowane, a prochy ich rozsypano do fosy otaczającej twierdzę, tak, by nikt z rodaków nigdy nie mógł odnaleźć ich grobu.

       W maju 2005 r. po raz pierwszy odwiedziliśmy miejsca, gdzie mogą spoczywać szczątki naszego patrona.

A dziś Ciebie zapraszamy w swoje szeregi... Jeśli tylko chcesz...

Ks. gen. Stanisław Brzóska